Nasze ulubione, biurowe napitki. Herbaty, kawy i redakcyjny haul spożywczy

Jak wszyscy ludzie, również członkowie naszej redakcji potrzebują odpowiedniego nawodnienia. Są wśród nas kawosze, miłośnicy herbat wszelakich, a także takie oryginały jak Michał - miłośnik yerba mate. Szuflady w naszej kuchni uginają się pod ciężarem pudełek, saszetek i innych opakowań zapełnionymi suszem herbaciany oraz aromatycznymi ziarnami czarnego złota. Zdarzają się jednak takie dni, kiedy zaczynają one świecić pustkami, a to oznacza jedno - zakupy w sklepie spożywczym i uzupełnienie niezbędnych zapasów. Zobaczcie, które z napojów skradły nasze serca i cieszą się niesłabnącą popularnością wśród specjalistów ds. artykułów i urządzeń biurowych.

 

Zielony kopniak o poranku - BELiN Zauberer

 

Naszym absolutnym numerem jeden jest herbata marki BELiN Zauberer, a w szczególności herbata zielona o smaku cytryny. Kiedy ta herbata się kończy, nasza redakcyjna koleżanka Agata odmawia współpracy. To osoba niezastąpiona, dlatego zawsze staramy się, aby w naszej szufladzie nigdy nie zabrakło jej ulubionego trunku. Za co lubimy tę herbatę? Przede wszystkim za smak, ale także za fantastyczny, intensywny, orzeźwiający zapach. Herbaty tej marki charakteryzują się dobrze zaprojektowanym opakowaniem - wystarczy oderwać perforowany fragment kartonika, aby stał się on poręcznym pudełkiem, z którego łatwo wyjąć pojedynczą kopertkę z herbatą. Każda saszetka pakowana jest oddzielnie, dzięki czemu herbata długo utrzymuje swój aromat (przynajmniej takie są nasze podejrzenia, w naszym biurze jedno opakowanie znika zaledwie w ciągu kilku dni, więc trudno jest nam ocenić,  czy rzeczywiście tak jest). Tak zapakowaną herbatę możesz położyć na podstawku filiżanki podczas wizyty klienta lub wsadzić ją do herbaciarki, aby każdy gość biurowej kuchni mógł swobodnie wybierać spośród szerokiego wyboru herbat w Twojej firmie.

 

Gorący termos w zimowe dni - Teekanne Magic Moments

 

Wielkimi krokami zbliża się zima, a każdy kolejny dzień jest coraz chłodniejszy, dlatego w naszym biurze nie może zabraknąć herbaty Teekanne Magic Moments. Ten napój upodobała sobie szczególnie damska część naszej redakcji, której zawsze jest zimno. Trudno się dziwić, ta herbata naprawdę rozgrzewa i jest przepyszna! To wyjątkowa mieszanka jabłka, hibiskusa, owocu dzikiej róży, skórki  pomarańczowej, cynamonu oraz... aromatu rumowo-winogronowego. Bez obaw, to tylko aromat, nie powoduje żadnych skutków ubocznych, których nie chcesz obserwować w trakcie pracy. Kochamy tę herbatę za właściwości rozgrzewające, oryginalny smak i zapach oraz praktyczną karteczkę ze sznureczkiem, dzięki której łatwiej ją ciągnąć z ulubionego kubka.

 

Czarno na białym - kawa Woseba Espresso

 

Jeżeli kawa, to najchętniej taka z ekspresu, ze świeżo mielonych ziaren. Naszą faworytą w tej dziedzinie jest kawa Woseba Espresso. To ciekawa kompozycja wysokiej jakości kaw z gatunku Arabica. Uwielbiamy jej powalający i pobudzający zapach (zwłaszcza rano!) oraz pyszny smak, z wyczuwalną, ale nie przesadną nutką goryczki. Kawa Woseba Espresso dobrze komponuje się z mlekiem (dobra wiadomość dla miłośników cappuccino i latte macchiato), dlatego służy nam także popołudniami, kiedy potrzeba energetycznego kopa nie jest tak intensywna, jak o poranku. Lubimy tę kawę za duże, kilogramowe paczki w dobrej cenie. Aby zachować doskonały aromat kawy, przesypujemy ją do zamykanego, metalowego pudełka, z którego nie ucieknie jej powalający zapach i smak.

 

Napar z oryginalnych gustów - Yerba Mate Loyd

 

Nasz miłośnik yerba mate przynosi swoje ziółka z domu, jednak niektórzy z nas, zainteresowani jego bombillą i kubeczkiem z tykwy, postanowili zaznajomić się z yerba mate w wersji soft. Oczywiście, yerbamaciani puryści gardzą tego rodzaju wynalazkami, ale niektórzy z nas lubią zrezygnować z kubka wypełnionego kofeiną na rzecz yerby w saszetkach.  Najczęściej kupujemy yerba mate marki Loyd. Lubimy ją za ciekawe, owocowe kompozycje i... saszetki właśnie! Prosta w zaparzaniu, aromatyczna i pobudzająca, gości w naszych kubeczkach i filiżankach coraz częściej. Kto wie, być może już niedługo wszyscy zainwestujemy w swój własny zestaw yerbamatowca :) W ofercie marki Loyd znajdziecie kompozycje zawierające m.in. mandarynkę, figę i grejfruta, oraz granata. Dla początkujących jak znalazł!

 

Podziel się swoim ulubionym napojem!

 

Oprócz wspomnianych napitków, w naszej szufladzie znajduje się około 20-30 innych (sic!), jednak te wymienione powyżej są naszymi ulubionymi. Bez nich po prostu nie funkcjonujemy prawidłowo! A Ty jakie biurowe napoje preferujesz? Są z nami kawosze czy herbaciarze? A może nie wyobrażasz sobie pracy bez czegoś innego - wody, soku lub kompoty ze spiżarni mamy? Daj znać w komentarzu i polecaj swoje ulubione napary. Chętnie spróbujemy czegoś nowego!